sobota, 4 maja 2013

„Wszystko do przemyślenia”- Czwarty rozdział


„Wszystko do przemyślenia”

Po jakimś czasie, zaczęłam ciągle myśleć nawet w nocy, nie mogłam spać, zaprzątało to moje myśli, czy ja aby przypadkiem nie padłam  ofiarą jakiegoś  podstępnego układu chłopaków ze szkoły, który miał na celu poniżenie mnie, chociaż nie sądziłam, że można było  mnie jeszcze bardziej   upokorzyć, wiesz Pamiętniku, po czasie wiem, że było i jest nadal to możliwe. Ale okej, na razie nie  będę się tu rozpisywać, musze napisać konkretnie. Tak, tak nie myśl, że  przestałam czuć coś do Damiana, ja czułam do niego coś więcej niż tylko przyjaźń przez neta, ja go zaczęłam kochać, ale nie słowo kochać w znaczeniu, robić sobie sweet fotki, wstawiać na  fejsa, ogłaszać całemu światu swoją miłość, przespać się, a potem okrutnie zostawić i znaleźć sobie kogoś innego, dla mnie miłość oznaczało, oznacza i oznaczać będzie, bycie obok siebie, nawet w najtrudniejszych chwilach, pocieszanie drugiej osoby, wierność, przyjacielstwo, a nawet i śmierć, która wydaje mi się, być tą dobrą, kiedy umiera się za drugą osobę. Myślałam wtedy, że właśnie spotkałam się z tą miłością w moim znaczeniu, a nie w znaczeniu wielu polskich nastolatków. Byłam podekscytowana, Damian, obiecywał mi, że w najbliższym czasie zostawi swoją dziewczynę  puszczalską się, nieszanująco nikogo Jessike Chycką, była także najpopularniejszą dziewczyną w szkole, czyli ta sama liga co Damian, ja się do nich nie wliczałam, codziennie jeszcze kiedy chodziłam do szkoły, wytykała mi to palcami, ale przecież ja tak samo jestem bogata, tylko ja się tym nie chwale całemu światu, nie obchodzi mnie, że ludzie widząc mnie na ulicy, w potarganych, czarnych ciuchach, koszulce z ulubionym zespołem myślą, że  jestem biedna, nie stać mnie na to, ale ja żyje sobą, a czyjąś  opinie na temat mnie mam w dupie i tyle. Tylko ,że z czasem naprawdę stało się to dla mnie uciążliwe, te wszystkie obelgi, nie pozwalały mi na normalne funkcjonowanie w społeczeństwie, dlatego zamknęłam się w sobie, nie wychodzę z domu, w tym momencie będzie to jakieś 2 miesiące, no jasne, wychodzę tylko nocą jak rodzice śpią, żeby mnie przypadkiem nie zobaczyli, po jedzenie do lodówki i picie no i przemyć się czasem do łazienki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz